Film „Psoty” – czyli o najlepszym przyjacielu człowieka

Psoty - reżyseria Kacper Lisowski - materiały prasowe - Kino Świat

Jednym słowem "Sprytek"

Uczestnicy oddziału nr 2 Środowiskowego Domu Samopomocy „Mozaika” rozpoczęli kolejny rok przygody z kinem. Tym razem wybraliśmy się na polski film familijny pod tytułem „Psoty”.
Film opowiada historię 13-letniej Frani i psa Sprytka. Młoda bohaterka buntuje się przeciwko rodzicom i ucieka z domu razem z czworonogiem, by ocalić go przed bezdusznym lekarzem ze schroniska. Aleksandra Zagrodzka w roli Frani to absolutne odkrycie nowego pokolenia – młoda aktorka nie gra stereotypowego smutnego dziecka bogatych rodziców. Ona po prostu jest tą postacią – z charakterystycznym dla jej wieku buntem, wrażliwością i autentycznym poczuciem osamotnienia. W tle, jako swoisty kontrapunkt, mamy starą gwardię polskiego kina, czyli Małgorzatę Sochę i Borysa Szyca.
Film porusza wiele problemów dzisiejszych czasów – osamotnienie młodzieży, zabieganie rodziców za pieniądzem, bezduszność systemu opieki nad zwierzętami, cyberprzestępczość…
To właśnie za to umiejętne wplatanie trudnych, społecznych tematów w ramy kolorowego, momentami szalonego kina familijnego, twórcom należą się największe brawa.

Przybieżeli, przybieżeli, przybieżeli…
W dniu 28 stycznia 2026 r. mieliśmy zaszczyt uczestniczyć w IV Przeglądzie Kolęd i Pastorałek pt. „Wspólne Kolędowanie”, zorganizowanym przez Środowiskowy Dom Samopomocy w Annopolu.

Kobieta i mężczyzna stojący na scenie oświetlonej na niebiesko i otoczeni scenografią w formie ośnieżonych domków

Dyrektor Środowiskowego Domu Samopomocy w Annopolu, Pani Ewa Kwiatkowska, witająca przybyłych gości

Już z samego rana delegacja czwórki Uczestników wraz z psychologiem udała się w podróż do oddalonego o godzinę jazdy Annopola nad Wisłą. Po przybyciu na miejsce zostaliśmy serdecznie powitani przez Organizatorów wydarzenia i szybko zabraliśmy się za wspólne śpiewanie kolęd oraz pastorałek. I nie było to wcale ciche, nieśmiałe śpiewanie pod nosem, absolutnie! Wyjątkową formę integracyjnego śpiewania nadała obecna na scenie animatorka, Pani Anna Przybysz, która stworzyła na scenie liczny chór, jakiego nie powstydziłby się niejeden profesjonalny zespół. A ci, którzy nie zmieścili się na scenie (a chętnych było wiele!), równie głośno śpiewali z widowni.

Duża grupa osób ze śpiewnikami stojących na scenie oświetlonej na niebiesko i otoczonych scenografią w formie ośnieżonych domków

Wspólne śpiewanie kolędy „Oj, Maluśki...” na scenie w Centrum Kultury w Annopolu

Mimo że styczeń dobiega już końca, czas kolędowania przybliżył nas mocno do siebie i przypomniał, w jaki sposób tradycja łączy ludzi – niezależnie od miejsca i czasu, niezależnie od tego, kim i jacy jesteśmy. Zwieńczeniem tego wyjątkowego kolędowania było wspólne dzielenie się opłatkiem. A ciepłych rozmów, serdecznych podziękowań i uśmiechniętych zdjęć nie było końca…

Na blacie stołu okolicznościowy dyplom i po lewej stronie stojąca statuetka anioła z metalu żółtego koloru

Nagroda wraz z dyplomem za udział w IV Przeglądzie Kolęd i Pastorałek pt. „Wspólne Kolędowanie”

Następnie zostaliśmy obficie ugoszczeni w siedzibie Środowiskowego Domu Samopomocy w Annopolu. Spędziliśmy tam miłe chwile przy wspólnym stole, zaprzyjaźniając się z trzynastoma innymi placówkami. Całe spotkanie było niesamowitym doświadczeniem. A ciepło oraz życzliwość, którymi zostaliśmy otoczeni, zostanie z nami jeszcze na długo. Serdecznie dziękujemy Środowiskowemu Domowi Samopomocy w Annopolu za zaproszenie oraz stworzenie prawdziwie świątecznej atmosfery. Za poświęcony czas na doskonałą organizację, a także za wspólne chwile, które mamy nadzieję, powtórzymy jeszcze nie raz!

Mecz siatkarskich Mistrzów w Hali Globus

Hala sportowa wypełniona kibicami oraz dwoma drużynami stojącymi na liniach końcowej i początkowej boiska siatkowego

Prezentacja przed meczem

27 stycznia grupa Uczestników Klubu Samopomocy „Przystań” wybrała się do Hali Globus, żeby kolejny raz kibicować siatkarskiemu Mistrzowi Polski 2025 – BOGDANCE LUK Lublin w bardzo ważnych, międzynarodowych klubowych rozgrywkach CEV Champions League Volley 2026 Men, o najwyższe europejskie trofeum – Puchar Ligi Mistrzów. Tym razem rywalem rewanżowego meczu była drużyna Mistrza Belgii – Knack Volley Roeselare. Pomimo późnej pory dnia, wierni kibice tłumnie wypełnili lubelski Globus aby z całych sił, głośnym dopingiem wspierać swoją ulubioną drużynę. Po długiej bo prawie trzygodzinnej, wymagającej i pełnej emocjonujących zwrotów akcji grze, nasi Mistrzowie z Lublina wygrali rywalizację 3:2, pozostając po 4 meczach jedyną niepokonaną drużyną w swojej grupie. Sportowy wieczór dostarczył mocnych ale pięknych przeżyć, rozgrzał emocje i pomimo późnej godziny zakończenia meczu trudno było zasnąć. Czekamy niecierpliwie na kolejne sportowe rywalizacje.

Hala sportowa wypełniona kibicami i drużyną pozującą do fotografii na linii końcowej boiska do siatkówki

I radość po

Muzyczna podróż do Nowego Jorku i Paryża

Drewniana scena w filharmonii z siedzącą na niej orkiestrą z instrumentami i dyrygentem oraz w tle na ścianie organy oświetlone fioletowym światłem

23 stycznia Uczestnicy Klubu Samopomocy „Przystań” wybrali się na kolejny koncert do Filharmonii Lubelskiej. Tym razem wysłuchaliśmy utworów dwóch znakomitych amerykańskich kompozytorów i pianistów z początku XX w., którzy w swojej twórczości łączyli klasykę z muzyką współczesną. Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Lubelskiej pod batutą Mirosława Jacka Błaszczyka oraz wybitny pianista Artur Jaroń, wykonali suitę z musicalu „West Side Story” Leonarda Bernsteina oraz koncert fortepianowy F-dur i poemat symfoniczny „Amerykanin w Paryżu” Georga Gershwina. Zaprezentowane utwory stworzyły pełen emocji, dynamiki i rytmu obraz wielkich miast, w których można było usłyszeć uliczny ruch i gwar, klaksony samochodów, muzykę dobiegającą z nowojorskich barów czy kroki przechodniów. Salę koncertową wypełniły radosne rytmy z elementami samby, jazzu i muzyki latynoskiej, które w mroźny wieczór rozgrzały i wprawiły słuchaczy w doskonały nastrój.

Zimowy spacer z „Alicją w Ogrodzie Czarów”

Plenerowa i kolorowa iluminacja świetlna z wielu lampek w formie przechylonego czajnika nad filiżnakąPlenerowa i kolorowa iluminacja świetlna z wielu lampek w formie piramidy ustawionej z siedmiu kart do gry

Mroźne popołudnie 21 stycznia Uczestnicy Klubów Samopomocy i Oddziału numer 2, przeżyli w wyjątkowym miejscu, gdzie miliony świateł w połączeniu z delikatną muzyką tworzą niezwykła atmosferę, zmieniając Ogród Botaniczny UMCS w niemal magiczną przestrzeń. Tegorocznym motywem przewodnim prawie 200 świetlnych instalacji były przygody bohaterki znanej baśni pt.: „Alicja w Krainie Czarów”. Urokliwa, zimowa sceneria spaceru malowniczą trasą po pięknie rozświetlonych alejkach i zakątkach Ogrodu Botanicznego, jak co roku dostarczyła nam bardzo przyjemnych wrażeń, przenosząc tym razem myślami w niezwykły świat dziecięcych marzeń.

Plenerowa i kolorowa iluminacja świetlna z wielu lampek w formie grupy trzech muchomorówPlenerowa i kolorowa iluminacja świetlna z wielu lampek w formie olbrzymiej zielono żółtej ropuchyPlenerowa i kolorowa iluminacja świetlna z wielu lampek w formie długiego niebiesko zielonego tunelu

Informacja

Dwie koszulki typu t-shirt z napisami KS PRZYSTAŃ oraz KS GALERIA

Od dnia 1 lutego 2026 roku ze struktury Środowiskowego Domu Samopomocy „Mozaika” zostaną wyodrębnione Klub Samopomocy „Przystań” i Klub Samopomocy „Galeria”.
Z wyodrębnionych Klubów tworzy się jednostkę organizacyjną pomocy społecznej pod nazwą Klub Samopomocy „Mozaika”.

Stacja B.P.

Fragment ulotki informacyjnej o spektaklu Betlejem polskie z wyszytym krzyżykowo białymi i czerwonymi nićmi płatkiem śniegu na szarym płótnie

Kluby Samopomocy „Galeria” i „Przystań” rozpoczęły odważnie i zdecydowanie nowy sezon kulturalny 2026 roku.
Pomogli nam w tym Juliusz Osterwa i Lucjan Rydel.
Jednym słowem „Betlejem polskie”.
Pomógł też trochę Maciej Wojtyszko, który zgodnie z tradycją związaną z formułą prezentacji tego spektaklu dopisał współczesną wersję tekstu do trzeciego aktu. Przypominamy, że pan Wojtyszko zapisał się w zbiorowej wyobraźni bardzo młodych Polaków jako autor doskonałych literacko przygód Bromby i Innych.
Ale po kolei (czytaj: scena po scenie).
Miejsce akcji: Teatr imienia Juliusza Osterwy w Lublinie.
Czas akcji: w sumie około 90 minut (razem z szatnią).
A wrażenia?
Wrażenia wrażeń?
Na tym właśnie polega działanie formy sztuki o nazwie „teatr”. Każdy z naszych Uczestników wyszedł z czymś Innym. Z czymś swoim. Jedni zapamiętali chrapiącego pod sceną pastucha we współczesnych butach. Ktoś zapatrzył się na świecące na czerwono oczy owiec przypominające bardziej laserowe celowniki. Inni porównywali długie nogi głównego anioła z długimi nogami diabła w kabaretkach. Kogoś zupełnie nie śmieszyła wyższa tonacja głosu diabła i scenę z wymiataniem maskotek uważał za adramatyczną a nie groteskową. Inny zastanawia się do dzisiaj dlaczego Śmierć miała tylko jedna rękawiczkę i dlaczego śpiewała najładniej. A w kimś utkwił boleśnie współczesny tekst życzeń dopisanych w trzecim akcie przez wspomnianego pana Macieja.
A inni przyglądali się pozostałym widzom i zastanawiali się co Oni sobie myślą i czują oglądając taką wersję „Betlejem”.
A jeszcze inni cieszyli się bo właśnie byli pierwszy raz w życiu w teatrze.
I mogli czuć co chcieli!
A jeszcze Inni?
A jeszcze?
A co na to wszystko Bromba i Fumy?

Dziękujemy.

 

Ze śniegiem i ze śpiewem

Większe (czytaj: duże) opadu śniegu spowodowały, że nawet skromny spacer przez najbliższe osiedle szybko zamienia się w poważną wyprawę.
Dlatego do Filii numer 31 Miejskiej Biblioteki Publicznej im. H. Łopacińskiego uczestnicy Oddziału numer 2 udali się dwa razy.
Dzień po dniu.

14 stycznia pierwsza śnieżna wyprawa uczestników miała na celu obejrzenie kończącej się wystawy Naszych prac rękodzielniczych związanych z Świętami Bożego Narodzenia eksponowanych na terenie biblioteki.

Rękodzielnicze ozdoby związane ze świętami Bożego Narodzenia ustawione wśród choinkowych lampek na stole nakrytym granatowym materiałem

Dzień później, 15 stycznia, idąc po śladach tej pierwszej wyprawy, ponownie znaleźliśmy się w bibliotece.
Tym razem powód był już zupełnie inny. To dzieci z Przedszkola numer 78 i przedstawienie jasełkowe.

Było muzycznie i interesująco, tylko tak bardziej z zasięgiem globalnym.
Było grupowe śpiewanie kolęd i jednej pastorałki. Byli mieszkańcy Japonii, górale a nawet trzech kowbojów. Z końmi. Oczywiście też (i przede wszystkim) Maryja z Józefem i tym najważniejszym Dziecięciem.

Dziękujemy za dobry czas.

Zbliżenie bombki wykonanej z białej wełny z naklejonymi na niej elementami w kształcie gwiazd i reniferów

Na „Ścieżkach życia” w Kinie Bajka

Plakat do filmu Ścieżki życia przedstawiający mężczyznę i kobietę siedzących na wysokim skalistym nadbrzeżu a za nimi widoczna jest morska zatoka

14 stycznia Uczestnicy Klubu Samopomocy „Przystań” wybrali się na seans kinowy „Ścieżki życia”. Ten niezwykły film inspirowany prawdziwą historią jest poruszającą opowieścią o nieprzewidywalności ludzkiego losu ale przede wszystkim o tym, co jest w życiu ważne. Ustabilizowane życie głównych bohaterów z dnia na dzień zmienia się radykalnie, gdy niepodziewanie tracą dom, pracę i środki do życia. W obliczu beznadziei sytuacji postanawiają wyruszyć w długą, bo mierzącą prawie 1000 km wędrówkę wzdłuż angielskiego wybrzeża, która staje się dla nich drogą ku wolności i nowemu początkowi. Ciekawa fabuła filmu, delikatna muzyka i piękne zdjęcia plenerów sprawiają, że jest to wzruszający seans o nadziei i dojrzałej miłości, która potrafi przetrwać nawet najcięższe życiowe przeciwności a główni bohaterowie choć pozornie stracili wszystko to zyskali siebie.

Kameralny wieczór w Filharmonii Lubelskiej

Na drewnianej scenie filharmonii trzy siedzące osoby z instrumentami - mężczyzna z klarnetem mężczyzna przy fortepianie i kobieta z wiolonczelą

Warsaw Trio w Filharmonii Lubelskiej

W mroźny wieczór 9 stycznia Uczestnicy Klubu Samopomocy „Przystań” wysłuchali koncertu kameralnego w wykonaniu zespołu Warsaw Trio, który powstał w 2018 roku na Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina w Warszawie. W jego repertuarze znajdują się klasyczne arcydzieła muzyki kameralnej oraz utwory współczesnych polskich kompozytorów. Warsaw Trio prezentuje się z sukcesami na licznych festiwalach i konkursach a tworzą je: wiolonczelistka Maria Leszczyńska, klarnecista Piotr Thieu-Quang oraz pianista Paweł Popko. Podczas wieczoru mieliśmy przyjemność wysłuchać dzieł mistrzów muzyki z różnych epok: Wolfganga Amadeusz Mozarta, Johannesa Brahmsa, Emila Hartmanna oraz światowego prawykonania utworu „Trioreo”, skomponowanego specjalnie dla Warsaw Trio przez Aleksandra Nowaka. Poza wspaniałą muzyką, wyjątkowości koncertowi dodała niecodzienna aranżacja widowni. Tym razem muzycy i goście zajęli miejsca przygotowane wyłącznie na scenie, co wprowadziło niezwykłą, kameralną atmosferę adekwatną do muzyki wypełniającej przestrzeń i będącej jakby „na wyciągnięcie ręki”. Muzycy zakończyli koncert utworem Roberta Schumanna „Marzenie”, którego przyjemne, ciepłe dźwięki wprawiły nas w dobry nastrój na rozpoczynający się weekend.

Przejdź do treści