Festyn Świdnik 2026

Mężczyzna w czerwonym podkoszulku i  jasnoniebieskim kaszkiecie stoi przed mikrofonem na scenie plenerowej

Piosenka jest dobra na wszystko

W niedzielę 31 maja uczestniczyliśmy w 27 Festynie Integracyjnym „Dzień Godności Osoby z Niepełnosprawnością”, który odbył się w Świdniku. Wydarzenie zgromadziło wielu uczestników i gości, tworząc wyjątkową atmosferę życzliwości, integracji oraz wspólnego świętowania.
Podczas festynu nie zabrakło licznych atrakcji, występów artystycznych i okazji do wspólnej zabawy. Był to czas pełen radości, uśmiechu i spotkań, które pokazały, jak ważne są wzajemny szacunek, otwartość i budowanie społeczności bez barier.
Naszą „Mozaikę” reprezentował Tomasz z Oddziału numer 1, który zaprezentował na scenie dwa utwory: „Piosenka jest dobra na wszystko” z repertuaru Jerzego Wasowskiego i Jeremiego Przybory oraz „Piosenka prawdę ci powie” z repertuaru Reny Rolskiej. Jego występ został bardzo ciepło przyjęty przez publiczność i dostarczył słuchaczom wielu pozytywnych emocji.
Uczestnictwo w festynie było doskonałą okazją do integracji, nawiązania nowych znajomości oraz wspólnego przeżywania artystycznych emocji. Cieszymy się, że mogliśmy wziąć udział w tym wyjątkowym wydarzeniu, które po raz kolejny pokazało, jak wiele radości i wartości niosą ze sobą spotkania budujące wzajemne zrozumienie i otwartość.

Dni Godności Radom 2026

W dniu 29 maja uczestniczyliśmy w kolejnej edycji Radomskich Dni Godności. Tegoroczne obchody obfitowały w wiele atrakcji, wśród których znalazły się festyn integracyjny, przegląd twórczości artystycznej oraz kiermasz rękodzieła. Wydarzenie, podobnie jak w poprzednich latach, zostało połączone z VIII Mazowieckim Festiwalem Twórczości Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną „Tacy sami”.
Naszą „Mozaikę” reprezentowała Magdalena z Oddziału Numer 1, która wystąpiła na scenie, wykonując utwór „Ikar” z repertuaru Michała Wiśniewskiego i Etiennette Wiśniewskiej. Jej występ spotkał się z ciepłym przyjęciem publiczności i był pięknym przykładem odwagi, pasji oraz muzycznego talentu.
To był dzień pełen pozytywnych emocji, uśmiechów i inspirujących spotkań. Cieszymy się, że mogliśmy być częścią tego wyjątkowego wydarzenia i już teraz z niecierpliwością czekamy na kolejną edycję.
Dziękujemy organizatorom za przygotowanie tego wyjątkowego przedsięwzięcia oraz wszystkim uczestnikom za stworzenie serdecznej i pełnej życzliwości atmosfery.

Kobieta w czerwonym podkoszulku siedząca na wózku inwalidzkim ustawionym na plenerowej scenie

Nasza solistka

Cztery dorosłe osoby idące po miejskiej ulicy wyłożonej dużym kamieniem brukowym

Przemarsz ulicami Radomia

Pięć siedzących osób w czerwonych podkoszulkach oraz duża grupa osób przechodząca w drugim planie na tle kamienic

Już po występie

Piknik żeglarski
28 maja 2026 roku nad Zalewem Zemborzyckim odbył się IX Piknik Żeglarski zorganizowany przez Środowiskowy Dom Samopomocy „Mozaika”. Wydarzenie po raz kolejny zgromadziło uczestników, pracowników oraz gości z licznych ośrodków i placówek z całego województwa lubelskiego, tworząc przestrzeń do integracji, wspólnej zabawy i aktywnego spędzania czasu.
Jedną z największych atrakcji pikniku były rejsy jachtem „Integracja”, które cieszyły się ogromnym zainteresowaniem uczestników.
Na przybyłych gości czekało również wiele różnorodnych warsztatów i atrakcji. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie, rozwijając swoje zainteresowania, zdolności manualne oraz kreatywność. Nie zabrakło także wspólnego grillowania, a o wyjątkową atmosferę wydarzenia zadbał zespół Mozaikowy Band, który przez cały czas umilał spotkanie szantami i zachęcał uczestników do wspólnego śpiewania oraz zabawy.
Serdecznie dziękujemy wszystkim uczestnikom, gościom, sponsorom, wolontariuszom oraz osobom zaangażowanym w organizację wydarzenia za obecność i stworzenie wyjątkowej atmosfery. Już dziś z niecierpliwością czekamy na kolejną edycję naszego żeglarskiego spotkania.
Ahoj!

Niebieska dwumasztowa łódź i biały ponton zacumowane do betonowego mola na zalewie

Widziana od lewej strony grupa dorosłych osób na tle zielonych drzew

Siedząca i stojąca grupa dorosłych osób na tle zielonych drzew niebieskich namiotów i białej ściany budynku

Dwóch mężczyzn i kobieta stojących przy mikrofonach  na tle zielonych drzew

Czytaj dalej

Kodeń 2026

Szesnastowieczny budynek kościoła z elementami gotyckimi i renesansowymi detalami widziany z zewnątrz

Kościół Świętego Ducha w Kodniu

Środa 27 maja rozpoczęła się dla niektórych uczestników bardzo wcześnie – to dzień XXV Pielgrzymki Środowisk Pomocy Społecznej. Tym razem wyruszyliśmy do Sanktuarium Matki Bożej Kodeńskiej.
Już sama podróż była dla nas relaksacyjnym doświadczeniem oglądania niekończących się pejzaży o intensywnym, majowym odcieniu roślinności. Pomimo długiej drogi (ponad 130 kilometrów w jedną stronę) podróż upłynęła nam spokojnie, a niektórym nawet zdecydowanie sennie.
Zielone otoczenie Kodnia i umiarkowane nasłonecznienie zadziałało na nas bardzo kojąco i nie przeszkadzała nam nawet duża ilość uczestników. Oprócz eucharystii i części muzycznej znaleźliśmy też czas na zwiedzenie całej Kalwarii Kodeńskiej oraz Bazyliki świętej Anny.

Czerwone światło witraży oświetlające posadzkę i zielono-pomarańczowe ławki

Kodeń / Kolory

Z dworca na dworzec

Plac z pionowym zegarem i budynek dworca kolejowego w Lublinie

Późnym popołudniem 26 maja Uczestnicy Klubu Samopomocy „Przystań” odwiedzili taras widokowy znajdujący się na budynku nowego Dworca Metropolitalnego w Lublinie. To miejsce umożliwiające spojrzenie na zabytkowy już budynek dworca kolejowego z zupełnie innej perspektywy niż ta, do której przyzwyczailiśmy się śpiesząc na peron. Tym razem nie musieliśmy patrzeć często na zegar tylko spokojnie oczekiwaliśmy na przyjazd pociągu z grupą Uczestników z Oddziału numer 2 i Klubu Samopomocy „Przystań”, powracających z turnusu rehabilitacyjnego w Karwi nad Morzem Bałtyckim.

Zadaszenie peronu numer 1 oraz fasada budynku dworcowego z napisem Lublin

Wjeżdżający na peron pociąg pasażerski z pomarańczową lokomotywą i szarymi wagonami

„Galeria” patrzy i słucha

Mężczyzna w szpiczastej czerwonej czapce schodzący po schodach po których toczy się kilka jabłek

Kadr z filmu „Byty chwilowe – instrukcja obsługi patrzenia”

Tym razem uczestnicy Klubu Samopomocy „Galeria” w Teatrze Starym. Oglądamy film „Byty chwilowe – instrukcja obsługi patrzenia”. W dużym skrócie to film o działaniach/procesach twórczych Jarosława Koziary. To też film o miejscach Nam w jakiś sposób bliskich. Jakbyśmy trochę otwierali swoje notesy pamięci Lublina, poszczególnych ulic, poszczególnych ścian, poszczególnych okien, poszczególnych płyt z muzyką Voo Voo, poszczególnych płyt Marka Dyjaka. I tak dalej, i tak bliżej.
Druga część naszej wizyty w Teatrze Starym to koncert Mateusza Pospieszalskiego, którego muzyka współprowadziła nas przez film.
To dzięki takim sytuacjom/doświadczeniom uczymy się ponownie widzieć i czuć nasze miasto zupełnie inaczej. Widzieć więcej niż ściany, ulice, pola.
Dziękujemy.

ŹRÓDŁO ZDJĘCIA

Majowy wieczór w Filharmonii Lubelskiej

Wnętrze filharmonii z muzykami orkiestry na scenie oraz widzami siedzącymi w fotelach

22 maja Uczestnicy Oddziału nr 2 oraz Klubu Samopomocy „Przystań” wysłuchali koncertu w wykonaniu Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Lubelskiej pod batutą Piotra Bywalca a solistką wieczoru była Karolina Podorska – jedna z najlepszych polskich skrzypaczek młodego pokolenia, niezwykle utalentowana laureatka licznych konkursów. Muzycy wykonali trzy dzieła wspaniałych kompozytorów: Scherzo symfoniczne „Stańczyk” Ludomira Różyckiego, VIII Symfonię G – dur, op. 88 Antonina Dvoraka oraz jeden z najpiękniejszych koncertów skrzypcowych w historii muzyki – Koncert e-moll, op. 64 Felixa Mendelssohna – Bartholdy. Kolejne spotkanie z muzyką było przyjemnym, wypełnionym pięknymi wrażeniami relaksem.

Z wody nad wodę

W ramach umacniania więzi z grupą z Oddziału numer 2, przebywającą na turnusie rehabilitacyjnym nad Morzem Bałtyckim, pozostali uczestnicy udali się dziś licznie na dłuższy spacer nad Zalewem Zemborzyckim. Tym razem miejsce przywitało nas umiarkowanym nasłonecznieniem, ciszą i niewielką ilością spacerowiczów.

Dobry, wspólny czas.

Grupa osób idąca asfaltowym nadbrzeżem nad zbiornikiem wodnym oraz linia lasu widziana na horyzoncie

(wz) morzenie 2

Mężczyzna w tradycyjnym kaszubskim stroju trzymający tablicę z kolorowymi symbolami graficznymi

"To je ..."

Jak mawiają najstarsi mieszkańcy Lublina „Nie samym morzem żyje człowiek”. Idąc za tymi słowami uczestnicy Oddziału numer 2 oraz Klubu Samopomocy „Przystań” poświęcili więc też część swojego rehabilitacyjnego czasu w Karwi na poznanie kultury i języka regionu, w którym przebywają.
Pewnego słonecznego dnia (pamiętając ciągle o morzu) skierowaliśmy nasz wzrok i słuch w stronę pana w stroju rodowitego Kaszuba, który wreszcie wytłumaczył nam „co jest błedzi a co jest krzewe” i że nad morzem to tutaj latają „ptoczi”.
A po wszystkim poszliśmy na kaszubski „zopod słuńca”.

Zachodzące słońce na pomarańczowym niebie odbijające się w powierzchni morza z falami

Zopod słuńca

Dogoterapia – buldog francuski 20.05.2026

Pierwszy raz w naszym ośrodku gościliśmy Panią Julię ze swoim pupilem buldożkiem francuskim o imieniu Furka.
Buldogi francuskie zalicza się do molosów, dzieląc tę grupę m.in. z mopsami, mastifami czy dogami z Bordeaux. Wszystkie te psy wywodzą się od wspólnych, starożytnych przodków, to planowana hodowla buldogów francuskich rozpoczęła się stosunkowo niedawno bo dopiero w drugiej połowie XIX wieku. Specjaliści nie są całkowicie zgodni co do dokładnego pochodzenia tej rasy. Przypuszcza się jednak, że kluczową rolę odegrał tu przysadzisty buldog angielski, którego do Normandii sprowadzili brytyjscy rzemieślnicy zajmujący się tkactwem. W 1880 roku we Francji powstał pierwszy klub zrzeszający miłośników tych psów, a osiem lat później oficjalnie zatwierdzono wzorzec rasy. Za jej prekursora uznaje się psa o imieniu Loupi. Z czasem dzięki swojej oryginalnej aparycji oraz niezwykle przyjaznemu usposobieniu, rasa zyskała ogromną popularność wśród arystokracji w całej Europie oraz w USA.

Trzy dorosłe osoby siedzące w dużych fotelach a jedna z nich trzyma i głaszcze buldoga na swoich kolanach

Na zdjęciu Furka na kolanach u naszej pani dyrektor

Dwie dorosłe osoby siedzące w dużych fotelach a jedna z nich jest pochylona do przodu i głaszcze siedzącego przed nią buldoga

Furka pozuje w towarzystwie Irenek
Przejdź do treści