W Wojciechowie i Nałęczowie

Wnętrze starodawnej kuźni z dużym kowadłem i młotkiem na pierwszym planie a w tle widoczne zabudowane palenisko

Jak to mawiał Appiusz Klaudiusz Ślepy: "Każdy jest kowalem własnego losu", czyli w Kuźni w Wojciechowie

18 września Uczestnicy Oddziału numer 2 oraz Klubu Samopomocy „Przystań” wybrali się na wycieczkę w nieodległe ale bardzo ciekawe miejsca naszego regionu. Na początek odwiedziliśmy Wojciechów – wieś słynącą z kultywowania tradycji rękodzieła kowalskiego, gdzie od 40 lat organizowane są Ogólnopolskie Spotkania Kowali oraz Warsztaty Kowalskie z udziałem polskich i zagranicznych mistrzów fachu. Niezwykłą atrakcją Wojciechowa jest wybudowana na początku XVI wieku jako obiekt obronno – mieszkalny Wieża Ariańska, której przeznaczenie zmieniało się na przestrzeni wieków. Obecnie znajduje się w niej m.in. Muzeum Regionalne oraz jedyne w Polsce Muzeum Kowalstwa, gdzie w tajniki sztuki kowalskiej wprowadził nas podczas krótkiego filmu mistrz – Roman Czerniec, właściciel jednej z najsłynniejszych w Polsce, wciąż działającej kuźni w Wojciechowie. W muzeum zgromadzonych jest ponad 1500 dzieł kowalstwa artystycznego i użytkowego z kraju i zagranicy m.in.: zbiory lamp, żyrandoli, świeczników, kute figurki zwierząt i owadów, repliki średniowiecznej broni, narzędzia rolnicze oraz elementy wyposażenia starej kuźni. Po muzeum odwiedziliśmy wspomnianą kuźnię gdzie od 1920 roku, cztery pokolenia tej samej rodziny wykuwają wyroby artystyczne, podkowy oraz ręcznie naprawiają narzędzia rolnicze. Kolejną atrakcją Wojciechowa było ZOO, gdzie na powierzchni 4 ha żyje kilkadziesiąt gatunków zwierząt z 6 kontynentów m.in.: pumy, lwy, kangury, zebry, wielbłądy, lamy, jaki, kapibary oraz liczne małpy, kozy, owce i ptaki.

Trzy dwugarbne wielbłądy stojące w cieniu drzewa na trawiastym terenie

6 garbów podzielić przez 2 równa się 3 wielbłądy

Dwa jaki pasące się na trawie w cieniu drzewa na terenie ogrodzonym drewnianym płotem

Jaki? - wszędzie dobrze ale w cieniu najlepiej

Stojąca na trawiastym obszarze czarno- biała koza z głową zwróconą w lewą stronę

Na pochyłą trawę to i koza wejdzie

Wycieczkę zakończyliśmy w lubianym Nałęczowie, gdzie po posiłku odpoczywaliśmy spacerując po urokliwym Parku Zdrojowym.

Otoczona wodą okrągła wysepka z fragmentem metalowego mostu i drewnianą altaną

Park Zdrojowy w Nałęczowie - czy to tutaj pan Prus szukał inspiracji do swojej "Lalki"?

 

Przejdź do treści