FILharmonia

W dniu 03 listopada b.r. Uczestnicy „Mozaiki” z Oddziału nr 1 wzięli udział w Warsztatach Muzyczno – Plastycznych – „Muzyką malowane”” w Filharmonii Lubelskiej. Wydarzenie odbywało się w ramach projektu „Kultura bez barier”. Poprzez muzykę i plastyczne środki wyrazu uczestnicy rozwijają aktywność twórczą, kształtują umiejętność wyrażania swoich przeżyć i emocji.
W muzycznej części warsztatów tematem przewodnim był jazz i artystyczna improwizacja, zaś w plastycznej części Uczestnicy z pomocą p. Lucyny Bielskiej improwizowali przez jesienny pełen wielu kolorów świat farb. Było twórczo, radośnie, energetycznie i bardzo kolorowo. Warsztaty wszystkim bardzo się podobały.

Ludzka głowa widoczna z prawego profilu a w tle dwie dłnoie malujące farbami po papierze

Czasem pomocna dłoń potrzebna...

Postać stojąca przed sztalugą na której stoi obraz z drzewem

Czy dodać coś jeszcze...

Grupa osób siedząca na krzesłach i trzymająca okrągłą chustę z promieniście rozchodzącymi się kolorami

Jesienne improwizacje jazzowe

Osoba siedząca przed sztalugą na której stoi obraz z jesiennymi drzewami

Kasztany, kasztany..

Dwie osoby siedzące przy stoliku i ugniatające kawałki gliny

Początki pracy z gliną...

Na piewszym planie zapis nutowy na trzech kartkach a w tle ludzie siedzący na krzesłach ustawionych w kręgu

Wprowadzając w jesienny nastrój

Aqua Mozaika

woda odbijająca światło z białym napisem aqua

Zajęcia z pływania realizowane są dzięki wsparciu Wydziału Sportu Urzędu Miasta Lublin.

Jesienną porą dnia wczorajszego czyli:

Uczestnicy Oddziału nr 1 i nr 2 w ramach treningu umiejętności społecznych spędzania wolnego czasu rozpoczęli aktywizację na terenie gościnnych obiektów Aqua Lublin.

Manewry wodne potrwają dwa najbliższe miesiące.

Dziękujemy i płyniemy.

 

 

W zasadzie… w sadzie

 

Jesienią, jesienią

Sady się rumienią;

Czerwone jabłuszka

pomiędzy zielenią.

JESIENIĄ” Maria Konopnicka

Ten przedszkolny wierszyk w sam raz pasuje do naszej piątkowej (czyli na 5) wycieczki. Uczestnicy Oddziału nr 2 odwiedzili piękny sad koło Piotrowic. Dojrzałe jabłka pyszniły się na drzewach aż po horyzont a horyzont pysznił się po dojrzałe jabłka…

Fragment drzewa z zielonymi liśćmi i czerwonymi owocami jabłek

Na zdjęciu odmiana jabłek Idared

Właściciel sadu – pan Piotr, zdradził nam tajniki uprawy tak pięknych jabłek, opowiadał o uprawianych odmianach i do czego najlepiej je użyć: może na sok, a może lepiej upiec szarlotkę…, a może, a może niektóre najlepiej zjeść prosto z drzewa albo stojąc pod drzewem, co robiliśmy bardzo chętnie i z wielkim smakiem oraz zaangażowaniem.

Fragment drzewa z zielonymi liśćmi i trzema żółtymi jabłkami

Na zdjęciu odmiana jabłek Golden Delicious

Jesteśmy wdzięczni za oprowadzenie po sadowej przestrzeni i umożliwienie nam delektowania się różnymi odmianami jabłek.

Ostatnim punktem programu był spacer po parku zdrojowym w Nałęczowie.

Liczne osoby ukazane od strony pleców i idące po chodniku na tle żółtego budynku

Na zdjęciu grupa uczestników wchodząca do parku zdrojowego w Nałęczowie

Żółty budynek sanatorium w Nałęczowie i jego odbicie w zbiorniku wodnym

Widok na sanatorium Książę Józef w parku zdrojowym w Nałęczowie

Orzeł. Ostatni patrol

orzel-ostatni-patrol-plakat-artystyczny

 

Uczestnicy Klubu Samopomocy „Przystań” obejrzeli seans kinowy ukazujący autentyczną, katastroficzną historię tajemniczego zatonięcia supernowoczesnego polskiego torpedowego okrętu podwodnego ORP „Orzeł” wsławionego bohaterskimi czynami w starciach z niemiecką flotą podczas II Wojny Światowej. Tytułowe wydarzenie miało miejsce na przełomie maja i czerwca 1940 roku a akcja filmu toczy się na pokładzie legendarnego statku sunącego w głębinach Morza Północnego. Scenariusz został oparty na znanych faktach oraz poszlakach dotyczących tragicznego finału ostatniego patrolu. Przejmująca opowieść przedstawia ostatnie dni okrętu i jego bohaterskiej załogi pełniącej swoją służbę w niezwykle ciężkich warunkach na pokładzie podwodnego statku. Bardzo sugestywnie ukazane zostały heroiczne zmagania z losem oraz pełna napięcia atmosfera panującą wśród załogi w obliczu ogromnego zagrożenia i nieuniknionej śmiertelnej katastrofy. Legendarny ORP „Orzeł” zatonął z niewyjaśnionych przyczyn i zaginął wraz z całą załogą liczącą 63 marynarzy a jego wrak do dziś nie został odnaleziony pomimo prowadzonych od wielu lat licznych poszukiwań.

Muzyczne ZOO

Polska piosenka zna dwa jaskrawe przypadki użycia ZOO w utworach muzycznych. Pierwszy to „Ale wkoło jest wesoło” zespołu na literę P. Drugi to „ZOO” Agnieszki Osieckiej. Obydwa, niby w żartobliwy ale w sumie dosadny sposób, opisywały relacje społeczno/międzyludzkie w latach kiedy powstały te utwory, czyli systemie na literę k.

My w dniu 16 października postanowiliśmy skupić się na innych, bardziej muzycznych przypadkach.

Ekran projekcyjny z wyświetloną datą spotkania

Witamy!!!

W niedzielę Uczestnicy Oddziału nr 1 i 2 zawitali do lubelskiej filharmonii na Niedzielny Poranek Muzyczny w ramach projektu „Kultura bez barier”.

Utwory N.V Bentzana „In the ZOO” , B.K. Przybylskiego „Śpiący niedźwiedź”, „Iskiereczka” czy „Stokrotka” w aranżacji na akordeon, pozwoliły Nam na muzyczną wędrówkę po wybiegach dla słoni, kakadu czy wielbłąda. Na tą muzyczną podróż zabrał nas też pociąg z utworem J.Wojtarowicza „Pociąg”.

Artystami/wykonawcami byli uczniowie lubelskich szkół muzycznych i studenci klas akordeonu UMCS, a koncert prowadziła Pani Elwira Śliwkiewicz-Cisak.

Osoby siedzące na czarny krzesłach ustawionych na drewnianej scenie

Akordeonistka Elwira Śliwkiewicz-Cisak i muzyczni bohaterowie koncertu

Po koncercie, rozpędzeni zoopodróżą, szybko zmieniliśmy pociąg „Filharomnia” na pociąg „Ogród Saski” a naszymi maszynistami i przewodnikami byli już całkiem inni mieszkańcy ZOO.

Ludzie siedzący w fotelach na widowni

Zasłuchani w muzycznym ZOO

Trzy pawie na trawniku pokrytym żółtymi liśćmi

Pawie na trawie

Właściwy czas, miejsce i okoliczności

Właściwy czas, miejsce i okoliczności – oto trzy warunki, które muszą zostać spełnione, aby ceremonia ślubna w filmie Ola Parkera mogła dojść do skutku. 

Właściwy czas, miejsce i okoliczności pozwoliły uczestnikom Oddziału nr 2 i Klubu Samopomocy „Przystań” wybrać się w egzotyczną podróż na Bali, czyli na film „Bilet do raju”.

Co prawda Bali to tak naprawdę australijskie Queensland, zaś a błyskotliwy duet Julia Roberts i George Clooney trochę marnuje się w kolejnej opowieści o starej miłości, która mimo upływu lat, jakoś nie chce zardzewieć. 

Plakat filmu Bilet do Raju - potaci kobiety i mężczyzny na tle egzotycznych liści i kwiatów

Georgia (Julia Roberts) i David (George Clooney) się nie znoszą, etap małżeństwa przebiegającego pod znakiem życia jak pies z kotem mają już dawno za sobą. Zawiązują sojusz, aby odwieść córkę od – według nich – najbardziej błędnej decyzji w życiu: ślubu z miejscowym hodowcą wodorostów (!)

Bilet do raju” nie próbuje wymyślać koła na nowo i nie obala gatunku. Nie obciąża mózgu ani nawet nie próbuje być czymś innym niż dokładnie tym, czym jest – staromodną komedią romantyczną.

A skoro Queensland może grać Bali, a sam gatunek jest obietnicą ucieczki od szarej codzienności, to i my możemy potraktować cudze wakacje jak namiastkę własnych.

  I przez półtorej godziny wybraliśmy się na egzotyczne wakacje!

Jesień nad Zalewem Zemborzyckim

W październikowe, słoneczne popołudnie Uczestnicy Klubów Samopomocy wybrali się nad Zalew Zemborzycki, który po zakończonym sezonie wakacyjnym jest spokojnym i atrakcyjnym miejscem do relaksu w plenerze.

Trzy duże drzewa z żółtymi i zielonymi liśćmi. W tle widoczna woda i zachodzące słońce.

Wybarwione na złoto drzewa a obok nich ławka do wypoczynku nad brzegiem Zalewu Zemborzyckiego

Korzystając z pięknej pogody przechadzaliśmy się spacerowym nadbrzeżem i obserwowaliśmy uroki przyrody. 

Płaszczyzna wody z obetonowanym brzegiem i lasem po lewej stronie oraz niebo z zachodzącym słońcem

Alejka spacerowa prowadząca wokół Zalewu

Duża płaszczyna wody pokryta małymi falami. Na horyzoncie linia lasu a na niebie duże chmury

Tafla Zalewu Zemborzyckiego

Jesienne, nieco nostalgiczne klimaty dopełniały barwne pejzaże, widok klucza odlatujących żurawi oraz znalezione tuż przy alejce grzyby a zwłaszcza wspaniały okaz borowika szlachetnego.

Dłoń z zielonym rękawem trzyma grzyb z brązowym kapeluszem i białą nóżką na tle żółtych liści

Borowik szlachetny znaleziony podczas spaceru

Spacer w promieniach zachodzącego słońca wprowadził Uczestników w dobry nastrój, był okazją do wyciszenia i odpoczynku.

Ciemne pnie pięciu drzew na tle tafli wody oświetlonej zachodzącym słońcem

Widok z zadrzewionego sosnami nadbrzeża na Zalew Zemborzycki oświetlony promieniami zachodzącego słońca

 

Hubertus 2022

W dniu 6 października odbyło się coroczne spotkanie Uczestników, rodzin i ich najbliższych oraz kadry pracowników Środowiskowego Domu Samopomocy „Mozaika” na obchodach „Hubertusa”. Świętowaliśmy w zaprzyjaźnionej Stajni Bogucin, gdzie miło i aktywnie spędzaliśmy słoneczny dzień. Atrakcji nie zabrakło – była jazda bryczką, a ci bardziej odważni jeździli konno. Serwowany był pyszny bigos, kiełbaski z grilla, a na koniec gorąca herbata z ciastkami. Tradycyjnie odbyło się szukanie lisiej kity i tu mistrzynią okazała się pani Karolina – Uczestniczka Oddziału nr 1.

Cztery osoby siedzące w bryczce zaprzężonej w dwa łaciate konie

Za chwilę ruszamy...

Kobieta i dwóch mężczyzn siedzących w bryczce

Humory  dopisywały

Mężczyzna w ciemnym ubraniu siedzący w siodle na czarnym koniu który idzie po trawie

Odważni...

Kobieta w jasnym ubraniu siedzi w siodle na koniu prowadzonym przez uśmiechniętego mężczyznę

...jeździli konno

Uśmiechnięta kobieta w szarym ubraniu trzyma w podniesionej prawej ręce futrzany ogon

Pani Karolina - mistrzyni szukania lisiej kity

filHARMONIA

W dniu 04 października Uczestnicy z Oddziału nr 1 Środowiskowego Domu „Mozaika” wzięli udział w Warsztatach Muzyczno – Plastycznych – „Muzyką malowane” w Filharmonii Lubelskiej. Wydarzenie odbywało się w ramach projektu „Kultura bez barier”. W muzycznej części warsztatów malowaliśmy dźwiękami przy pomocy różnych instrumentów barwy jesieni oraz poznaliśmy rytmy tanga, zaś w plastycznej części Pani Lucyna Bielska pomagała Uczestnikom przejść przez jesienny, pełen wielu kolorów świat farb. Warsztaty wszystkim bardzo się podobały.

Trzy osoby siedzące z instrumentami muzycznymi typu grzechotki i cahon

Malowaliśmy dźwiękami barwy jesieni

Kobieta w białej bluzce malująca farbami na kartonie umieszczonym na sztaludze

Jesień w pełnych barwach

Dwie osoby stojące przy sztaludze i malujace poziome fale niebieska farbą

Pomoc Pani Lucyny

Dwie osoby na tle okna malujące pędzlem po kartonie przyczepionym do sztalugi

zawsze cenna
Skip to content