W zasadzie w sadzie

Czerwone jabłko na końcówce gałęzi z liśćmi na tle zielonych traw

Duży kwiat słonecznika i kilkanaście mniejszych kwiatów w oddali po jego prawej stronie

 

Ponownie dzięki uprzejmości Pani Marty – właścicielki sadu w okolicach Nałęczowa, uczestnicy Oddziału numer 2 zawitali do tej przyjaznej przestrzeni. Pomiędzy jeszcze zdecydowanie zielonymi krzewami i drzewami oraz kwiatami słonecznika, bardzo szybko znaleźliśmy spokój i ciszę. Bez patrzenia na zegarki, z głębokim oddechem; w indywidualnym rytmie spacerowym. A nad naszym bezpieczeństwem czuwała czworonożna Balbina.

Na trawie leżący pies obok dwóch drewnianych skrzynek z jabłkami oraz bukietu słoneczników

Bardzo dziękujemy.

Przejdź do treści